buldożkowy raj

hodowla psów

Nazywam się Monika Klecha. Bardzo lubię zwierzęta, powiedzmy szczerze chyba je nawet kocham. 

 

Posiadam ich aż pięcioro. Do mojej rodziny zaliczam : męża , córkę , koty dachowce : Rysia i Stefanka, urodziwą kundelkę ala " dziewczyna z brodą" Jagodę, przez 13 lat naszym domownikiem była urocza, mądra , ruda jak lisica kundelka Maja, mam także dwa buldogi francuskie Groźna Gapę  i Kiriana.

Bacznie przyglądam się zwierzętom jestem dobrym obserwatorem, widzę jak wielki mają wpływ na ludzi. Potrafią szybko rozweselić , pobudzić do niewymuszonego śmiechu. Patrząc na moich podopiecznych jak się bawią , jak przekomarzają nie sposób się nieroześmiać, takim śmiechem płynącym gdzieś z głębi od serca.

Nawiązałam wiele znajomości, na spacerach poznałam nowych ciekawych ludzi. Jeżeli spotykam się z nieznanymi ludźmi rozmawiam o zwierzętach i rozmowa zaczyna się toczyć gładko, pierwsze lody przełamane.

Zyskałam zdrowie pokonując trzy razy dziennie dystans kilku kilometrów po lesie. Nauczyłam się cierpliwości wychowując buldożki od trzeciego miesiąca życia a koty i pozostałych domowników od 1 miesiąca. One zaś odpłaciły mi radością i uśmiechem, bo to prawda pies szczęśliwy uśmiecha się a jego oczy przepełnione są blaskiem.

Zwierzęta pomagają często we wzmaganiach z chorobami są wspaniałymi przewodnikami osób niepełnosprawnych. Psy wspaniale sprawdzają się w dogoterapii,pedagogice, logopedii, resocjalizacji. Zaś koty w domach opieki społecznej są świetnymi felinoterapeutami.

 

Tematem wielu książek są bajki o zwierzętach, zawierające morał, naukę tak potrzebną w życiu.  Początkowo czytane były przez naszych rodziców, teraz my czytamy je swoim dzieciom, mówimy o dobroci, miłości, zrozumieniu.

Mojej córce od zawsze towarzyszą zwierzęta, wyrosła dzięki temu na mądrą , wrażliwą i zaradną dziewczynę.Nauczyła się empatii,  pielegnacji zwierząt, obowiązkowości oraz miłości.

 

Wszystkie te przemyślenia doprowadziły mnie do ukończenia studiów : Wczesna Edukacja i Logopedia.

Temat mojej pracy licencjackiej brzmi: Dogoterapia, jako jedna z form pracy z dzieckiem w wieku wczesnoszkolnym ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Magisterska: Bajkoterapia jako rodzaj biblioterapii w procesie wspierania terapii z dzieckiem wczesnoszkolnym ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

 

Coraz więcej dowiadywałam się o tym jak zwierzęta wpływają na ludzi. Szukałam dalej.

Ukończyłam :Terapię z udziałem zwierząt jako metodę motywującą i aktywującą w pracy z dzieckiem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Dzięki temu przez rok prowadziłam zajęcia z moją rudą suczką Mają w szkole podstawowej w świetlicy środowiskowej.

 

Aby połączyć wiedzę o zwierzętach i moje ukochane książki ukończyłam kursy:

-Podstawy bajkoterapii

-Podstawy biblioterapi

-Biblioterapia wychowawcza dzieci i młodzieży

 

 

Cała posiadaną wiedzę dopełniłam kursem: Misja Natura z projektu realizowanego pod patronatem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie.

 

 

Wierzę, że w mojej hodowli znajdziecie państwo to co najważniejsze ogromną szczerą miłość i radość.

 

 

                                     Tego sobie i państwu życzę

 

 

 

                                            Monika Klecha